Użytkownicy w dzisiejszych czasach przyzwyczajeni są do łatwych, „klikalnych” rozwiązań. Stosowanie do każdej usługi innego oprogramowania klienckiego może być dla niektórych uciążliwe. Najciekawszym obecnie rozwiązaniem tych problemów jest wykorzystanie platformy Horde. Samo Horde to szkielet, siłę tego projektu stanowią dodatkowe moduły takie jak klient poczty, kalendarz, menedżer plików, możliwość zmiany hasła i wiele innych.
Niestety w momencie wdrażania tego projektu tłumaczenie horde było fatalne – część po polsku, część po angielsku. Dodatkowo bywały „potworki” – zdania częściowo w języku polskim, częściowo po angielsku i do tego jeszcze źle odmienione. Jeśli to ulegnie (uległo) zmianie, to jest to z całą pewnością kierunek, w którym należało by podążać. Integracja w jednym miejscu poczty, kalendarza, możliwości zmiany hasła do wszystkich usług oraz inne udogodnienia to z pewnością to, co ucieszyło by każdego zarządzającego systemem.
Wstępne próby udały się z powodzeniem. Największym problemem w przypadku Horde była jego ówczesna „polskawość”, nie grzeszył również zbyt prędkością działania. Innym zupełnie problemem był ten „pomiędzy krzesłem a klawiaturą”, lecz tego można było się spodziewać. Głównym problemem była wymieniona już wcześniej „polskawość” programu, ale też jego bardzo duża funkcjonalność – większość użytkowników, którzy podjęli się przetestowania tego rozwiązania była przytłoczona ilością opcji. Woleli używać o wiele prostszego i bardziej przejrzystego SquirrelMaila.